Co jakiś czas (mniej więcej średnio raz w roku) nachodzi mnie ochota na ścięcie włosów. Jestem szczęściarą, bo rosną mi dosyć szybko, więc nawet radykalna zmiana nie sprawia, że płaczę za świeżo obciętymi długimi kosmykami.

Teraz miałam takie do połowy pleców i ścięłam na długość… do ucha. To zawsze odświeża – włosy stają się lekkie, miękkie, pięknie się układają. Wbrew pozorom dają większe pole do popisu niż długie, wiszące „selery”, których miałam już po prostu dość. Teraz mogę je sobie zakręcić, wyprostować, albo swobodnie wysuszyć – każde rozwiązanie jest dobre. Są też na tyle „długie”, że w przypływie bezsilności mogę je związać.

5 najmodniejszych fryzur dla blondynek na 2018

W tym sezonie nosimy włosy do ramion. Mogą być proste, lekko falowane albo mocno kręcone – najważniejsze by widać w nich było „ruch” i nieład. O ile ombre jest już mocno passe, to delikatne stopniowanie koloru jest jak bardziej pożądane. W 2018 roku wróciły grzywki, ale zanim postawicie na radykalne cięcie zastanówcie się, czy grzywka do was pasuje – nie każdy może sobie na nią pozwolić. Modne pozostają pół-koczki, które nie tylko dodają artystycznego sznytu, ale też ułatwiają życie – ile można znosić opadające na twarz kosmyki?

1.Idealna długość, czyli do ramion (koniecznie falowane)

blondynka

2. Ciut krótsze i idealnie proste

blondynka3

3. Półkoczek nie wychodzi z mody

blondynka4

4. Z grzywką

blondynka5

5. Długie i mocno pocieniowane