Kilka dni temu świat (no dobra, Polskę) obiegła informacja, że wreszcie pojawi się u nas długo wyczekiwany Primark. Dla niezorientowanych w temacie – irlandzka, bardzo tania sieciówka słynąca z ogromnego asortymentu – buty po 2 funty, t-shirty jeszcze tańsze – przynajmniej na wyspach. Jak ceny będą wyglądać w Polsce? Na razie nie wiadomo. Wiadomo za to, że pojawią się cztery sklepy, w tym dwa w Warszawie. Fanką Primarka nie jestem, ale obojętna na pojawienie się go w Polsce pozostać nie mogę, chociażby z tego powodu, że będą w nim dostępne również kosmetyki. A znam już kilka sieciówek, w których kolorówka jest całkiem niezła (chociażby ta w H&M czy Topshopie, za którym bardzo tęsknię).

Przed Wami przegląd dóbr wszelakich z Primarka. Prezentuję tylko kilka produktów, bo po pierwsze dział Beauty to dział marginalny w Primarku, a po drugie, najnowsza kolekcja nie powala, więc wybór miałam mocno zawężony. Poza kolorówką w sklepach znajdziecie wody perfumowane (jakoś tego sobie nie wyobrażam), akcesoria (pilniczki, szczotki, gumki do włosów, zalotki, organizery, sztuczne rzęsy, tipsy, gąbki do makijażu) i kilkanaście produktów do pielęgnacji (maseczki w płachcie, kremy do twarzy, skarpetki złuszczające).

Ceny? Bardzo przystępne: tusze do rzęs po 2 funty, palety do makijażu po 4, lakiery po 90 centów. Wyczuwam długie kolejki przez pierwszy miesiąc od otwarcia, nawet jeśli te produkty miałby być słabej jakości.

Paleta do makijażu Primark, cena ok. 19 zł

Paleta rozświetlaczy Primark, cena ok. 19 zł

Lakier do paznokci Primark, cena ok. 5 zł

Sztuczne rzęsy Primark, cena ok. 13 zł

Rozświetlacz do twarzy Primark, cena ok. 16 zł

Maseczka w płachcie Primark, cena ok. 7 zł