beauty blender

fot. beauty blender/Instagram

Ach ten Beauty Blender. Napisałam o nim już niejeden tekst dla różnych magazynów – każdy wychwalający go pod samo niebo, bo należę do tych kobiet, które go po prostu lubią. Mimo testowania wielu innych gąbeczek – zawsze wracałam właśnie do niego. I tak, uważam że cena tego „cudeńka” jest z kosmosu, zwłaszcza, że trzeba go wymieniać średnio co dwa miesiące (i to wcale nie z powodu, że nie wytrzymuje dłuższej próby czasu, ale wyłącznie ze względów higienicznych). Ale czy można coś na to poradzić? Takimi prawami rządzi się rynek, a nam nie pozostaje nic innego, jak się z nim godzić.

Co takiego jest zachwycającego w Beauty Blenderze? Przede wszystkim potrafi sprawić, że twarz wygląda świeżo, dziewczęco i jakoś tak młodziej, a każdy, nawet najbardziej „tępy” podkład staje się lekki jak mgiełka. I w tej całej zabawie nie chodzi o jego obły kształt, który ma ułatwiać nakładanie wszystkich produktów, ale o materiał z którego jest wykonany. Czym różni się od innych? Nie wiem. Wiem jedno – żadna inna gąbeczka nie potrafi stworzyć „drugiej skóry”. No chyba, że jeszcze na nią nie trafiłam.

7 przydatnych trików z Beauty Blenderem:

  • jak wiadomo, największą tajemnicą Beauty Blendera jest to, że przed użyciem, należy go zwilżyć wodą. W lato do zmoczenia gąbeczki używaj zimnej wody, a w zimę ciepłej – chłodna woda sprawi, że skóra będzie wyglądała bardzo świeżo (ach ta przyjemność z rześkiej aplikacji!), a ciepła ułatwi nakładanie podkładów o treściwszej, „zimowej” konsystencji.
  • zawsze nakładaj podkład na dłoń a nie bezpośrednio na gąbeczkę – ułatwi to aplikację, dzięki czemu skóra będzie wyglądała jeszcze bardziej naturalnie.
  • przed aplikacją używaj ręcznika papierowego do wysuszenia gąbeczki, żeby nie było w niej nadmiaru wody.
  • Beauty Blender służy do WKLEPYWANIA podkładu, a nie rozcierania. Nigdy nie maluj się nim tak jak pędzlem czy palcami.
  • Beauty Blender nie jest przeznaczony wyłącznie do podkładu i korektora, świetnie rozprowadzisz nim również róż, bronzer i rozświetlacz. Odradzam jednak stosowania go z kremami BB, ale tylko z jednego powodu – gąbka chłodnie za dużo produktu.
  • myj gąbeczkę po każdym użyciu, specjalnym płynem do mycia akcesoriów do makijażu, delikatnym szamponem do włosów, żelem do mycia twarzy albo… płynem do higieny intymnej. Nie, nie musi to być płyn Blendercleanser ani mydełko Solid.
  • beauty Blender nie zawiera lateksu, jest hipoalergiczny i bezzapachowy, a użyty w nim barwnik nie stanowi żadnego zagrożenia dla zdrowia skóry, więc używaj bez obaw.