makijaz2019

makijaz2019

Trendy na nadchodzący, jesienno-zimowy sezon możemy podzielić na dwie grupy: w pierwszej znajdą się te dobrze znane nam z lat 90. i serwowane w odświeżonej wersji, a w drugiej nieco zapomniana klasyka, z której tej jesieni możemy czerpać do woli i nie zostaniemy uznane za nudziary.

Trendy w makijażu na jesień-zimę 2018/2019

Złoto i srebro na powiekach

Metaliczne cienie obronią się o każdej porze dnia i nocy, o ile nosimy je w towarzystwie pięknej, świetlistej cery, naturalnych ust i starannie przemyślanej stylizacji. Pamiętajcie, że złoto zawsze jest ciepłe, a srebro zawsze zimne – warto dobierać je do swojego typu urody. Są takie szczęściary, które mogą pozwolić sobie i na to i na to (typ mieszany), ale to nieliczne wyjątki. Zresztą, większość z nas i tak posiłkuje się swoimi własnymi preferencjami – ja wolę złoto i już.

Kilka słów o tym, jak dobierać kolory do swojego typu urody>>> 

#inbeautmag via @katerinaponomareva

Post udostępniony przez INBEAUT MAGAZINE (@inbeautmag)

Kolorowe cienie do powiek, a w szczególności te NIEBIESKIE!

Pamiętam czasy, w których mój makijaż musiał kolorystycznie pasować do tego, w co jestem ubrana. Żółta bluzka? Obowiązkowo kanarkowe cienie na powiekach. Zielony szalik? W ruch szedł szmaragdowy eyeliner. Jak już nie raz zdążyłam się przekonać – trendy zataczają koło mniej więcej co 20 lat. Teraz minęło może odrobinę mniej, ale trendy, które pamiętam z liceum odżyły na nowo. I bardzo mi się to podoba. Na szczęście, teraz to, co nosicie na powiekach nie musi pasować do tego, co macie na sobie. To po pierwsze. A po drugie – kolorowe cienie muszą mieć metaliczny połysk. I wcale nie musicie mieć specjalnych umiejętności cieniowania – najmodniejszy jest monochrom! Jeśli nie macie ochoty na pełne kolorowe powieki, stawiajcie na eyelinery.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Md @snappedbylinda Makeup @carladysonmakeup #inbeautmag

Post udostępniony przez INBEAUT MAGAZINE (@inbeautmag)

Wino na ustach

Jak na jesienny sezon przystało, wygrzebujemy z dna szuflady ciemne szminki i błyszczyki. Może to nie jest zbyt awangardowe jak na tę porę roku, ale jakie przyjemne i odświeżające po kilku miesiącach wszechobecnego oranżu, koralu i różu. Małą zmianą jest to, że szminka nie musi już być matowa – najmodniejszym wykończeniem makijażu ust jest satynowy, lekko roztarty, bez wyraźnych konturów. 

Rockowe spojrzenie

Nie mam tu na myśli klasycznego, starannego, idealnie dopracowanego smoky eyes. Najmodniejszy, wieczorowy makijaż na jesień-zimę 2018/2019 powinien być delikatnie niedbały i wyglądać jak… po przetańczonej do białego rana imprezie. Wielu makijażystów nazywa go „prosto z łóżka” i faktycznie coś w tym jest. Niestety, wbrew pozorom jest trudniejszy do wykonania niż jego klasyczny odpowiednik. Cóż, pozostaje tylko ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.

#inbeautmag via @nikki_makeup

Post udostępniony przez INBEAUT MAGAZINE (@inbeautmag)

Czarna kreska

Nawet klasyki można mieć kiedyś dość. Tak było z czarną kreską na górnej powiecie – paradoks, ale stała się tak popularna, że aż… niemodna. Na szczęście kilka sezonów oddechu i… teraz odkrywam ją na nowo! Zapomniałam jaka potrafi być szalenie kobieca i seksowna!

#inbeautmag via @claudianeacsu

Post udostępniony przez INBEAUT MAGAZINE (@inbeautmag)

Brzoskwiniowy róż do policzków

Uwaga, uwaga! Możecie (przynajmniej na chwilę) zapomnieć o konturowaniu. Wraca świetlista, wypoczęta, dziewczęca cera muśnięta brzoskwiniowym różem. Nareszcie! Róż może być matowy, satynowy albo z drobinkami – pełna dowolność.

Błyszczyki

Do tej pory jakoś za nimi nie przepadałam, ale okazuje się, że mogą być świetnym dopełnieniem mocno świetlistego makijażu. Z przyjemnością będę świętować ich wielki powrót i wrzucę, przynajmniej jeden, do torebki. Czy błyszczyki nie mają czasem samych plusów? Nie trzeba przy nich używać lusterka, optycznie powiększają usta i potrafią naprawdę przyjemnie pachnieć.