ślub trendy 2019

ślub trendy 2019

Trendy ślubne zawsze obchodziły mnie tyle co nic. Aż do 2018 roku, w którym sama musiałam zmierzyć się z tymi wszystkimi trudnymi tematami (czy na pewno kolor moich paznokci będzie pasował do odcienia, w jakim mienią się moje kolczyki?!)

Za przykład celowo wybrałam właśnie paznokcie, bo często są dla mnie ważniejsze niż makijaż – nad wyborem odpowiedniego odcienia spędziłam kilka ładnych godzin. Oczywiście w dniu ślubu nie miało to już żadnego znaczenia, ale to, ile miałam przyjemności z prób i testów, to moje.

Zadacie pytanie, co robić, by w ten dzień wypaść możliwie najlepiej, a ze światowych trendów wybrać tylko to, co do nas pasuje? To proste. Wystarczy, że będziecie się kierować jedną zasadą. Nieważne, czy jesteście zwolenniczkami dziewczęcych stylizacji pełnych zwiewnych muślinów czy tych kipiących kobiecością i ociekających cekinami – najważniejsze jest to, byście w dniu własnego ślubu wyglądały jak… Wy. Ja wiem, że kiecki księżniczek kuszą, ale jeśli czujecie, że to tylko zachcianka z dzieciństwa, która nijak ma się do całej ślubnej koncepcji – zrezygnujcie. Brzmi jak banał, ale to więcej niż pewne – jeśli pod warstwą makijażu i falban nadal będziecie poznawały się w lustrze, udaną imprezę macie w kieszeni. Będziecie zachwycały!

Modne makijaże i fryzury ślubne 2019

Mocny akcent na powiekach

Wreszcie! Mimo, że nadal modne są wszystkie jasne, świetliste kolory i makijaż, który można porównać do dziennego „smoky eyes”, to do światowych trendów ślubnych na dobre wkracza kolor. Co prawda mam pewne wątpliwości, czy zachowawcze Polki pokochają je tak samo, jak kochały w latach 80-tych, ale będę trzymać kciuki za ich sukces. Zwłaszcza, że na przykład taki fiolet czy błękit i wszystkie ich pochodne, świetnie pasują do ślubnych klimatów.

Kontrolowany bałagan na głowie

Nie wiem jak Wy, ale ja największy kłopot (poza paznokciami) miałam z fryzurą. Mam długie i wystarczająco gęste włosy, by wyczarować z ich niemal każdą ślubną wariację. Jest tylko jeden problem – nie znoszę wymuskanych fryzur z lakierem w tle. U mnie zakończyło się na zaprzęgnięciu do pracy mamy i siostry – praca na dwie lokówki poszła sprawnie, ale gdybym wiedziała, że mogę pozwolić sobie na ulubiony koczek byłabym gotowa w 10 minut! W 2019 roku najmodniejsza fryzura to ta, która wygląda jak zrobiona od niechcenia, tuż przed wyjściem.

Wstążki i tasiemki

To chyba mój ulubiony trend. Co prawda, sama z niego nie skorzystałam (sukienka była na tyle zwiewna i dziewczęca, że potrzebowałam welonu), ale nic tak nie udelikatnia stylizacji, jak kilka tasiemek czy wstążek wplecionych we włosy. I okazuje się, że wcale nie muszą być białe – nie bójmy się czerni!

Biżuteryjne ozdoby na włosy

Świetnie zastąpią całą ślubną biżuterię. Mogą być złote, srebrne albo perłowe. W kształcie kwiatków, listków czy morskich motywów. Najlepiej wyglądają do zwiewnych, dziewczęcych sukni z odkrytymi plecami.

Świeże kwiaty

Zamiast welona wianek – niby żadna nowość, ale w 2019 roku wianki urastają do gigantycznych rozmiarów. Obowiązkowo muszą pasować do bukietu. Polecam łączenie kilku rodzajów kwiatów i kolorów.

Ślubny manicure czyli jaki?

Beże, rozbielone róże i francuski manicure – nuda. W nadchodzącym roku im ciekawszy i bardziej odważny mani, tym lepiej. Aż żałuję, że sama nie zdecydowałam się na ozdoby 3D połączone z brokatem i w asymetrycznym ułożeniu. Cudo!

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Well I love this #bride #bridalmanicure #manicure #wedding #nails #sparkly

Post udostępniony przez Weddinginspoblog (@weddinginspoblog)