skin79

Kremy BB zrewolucjonizowały makijaż – to nie podlega dyskusji. Sama już od paru ładnych lat używam ich zamiast podkładu. Właściwie to nie wyobrażam sobie powrotu do tych ciężkich konsystencji i efektu „ściągnięcia” skóry, który fundował mi prawie każdy fluid. Bo, nawet jeśli producent zapewnia, że podkład jest rozświetlający, ma kremową, lekką formułę i jest wzbogacony różnymi dobroczynnymi składnikami (finalnie w śladowej ilości), to jednak nie wygra z kremami BB. Nigdy.

Moja przygoda z kremami BB zaczęła się kilka lat temu. Przez ten czas przetestowałam ich całe mnóstwo – i wniosków jest kilka. Przede wszystkim wybierajcie te azjatyckie, najlepiej koreańskie. Ich europejskie odpowiedniki często są dobre, ale niestety bliżej im do podkładów niż „bogatych” kremów. Tak jak w przypadku fluidów, ważny jest odcień – istnieje mylne przekonanie, że wszystkie kremy BB mają ten sam, jasny kolor (chociaż wiele z tych, które występują w jednym odcieniu potrafią dopasować się do większości karnacji). Kremy BB, tak jak wszystkie inne kremy do twarzy, mają różne działania – logiczne jest więc to, że powinny odpowiadać potrzebom naszej skóry. Dlaczego o tym piszę?

Z kilku powodów. Po pierwsze – nawet kupując wyłącznie koreańskie kosmetyki można się „naciąć” – nie wszystkie są godne polecenia. Ale czy znacie markę, która nie miałaby żadnej wpadki? Po drugie po to, żeby przekonać swoją siostrę, która nienawidzi uczucia lepkości na twarzy (sama używa podkładu Healthy Mix Bourjois i nie stosuje żadnego kremu na dzień). Twierdzi, że wszystkie kremy BB sprawiają, że twarz się świeci – „ta lepka warstwa kremu przecież się nie wchłania”!

Kremy BB Skin 79 – wielkie rozczarowanie

Nie ukrywam, oba kremy kupiłam ze względu na ich opakowanie – niestety, cały czas zdarza mi się robić takie zakupy. Znałam markę Skin 79 z maseczek w płachcie (są fajne) i innych kremów BB, tych w kolorowych opakowaniach (są OK). Próbowałam nakładać je na krem, na suchą skórę, mieszając z kremem rozświetlającym Erborian, gąbeczką, palcami… Żadna z tych metod nie sprawiła, że krem stopił się z moją skórą.

Kupiłam dwa: ten różowy (z pandą), rozświetlający i ten niebieski (z małpką), nawilżający. Jest jeszcze zielony (z kotkiem) o działaniu kojącym.

Zupełnie nie rozumiem powszechnych zachwytów nad tymi produktami – może wynikają z nieznajomości tematu? Nie wierzę, że jeśli ktoś choć raz spróbował kremu BB o naprawdę dobrym działaniu, zadowoli się produktem poniżej przeciętnej.

Wysoki filtr to żaden wyróżnik, niemal wszystkie kremy BB go mają. Na szczęście nie zapychają, więc nie wyrządzają też żadnej krzywdy. Może gdyby były firmowane jako podkłady, to nie miałabym pretensji? Jak na kremy BB są zdecydowanie za bardzo kryjące. Mazista, gęsta i dość trudna do rozprowadzenia konsystencja bardziej przypomina Revlon Color Stay niż mięciutki, lekki krem o bogatym składzie z umiejętnością delikatnego kamuflażu.

Czym się różni krem BB od podkładu?

Fakt – kremy BB lepiej radzą sobie na skórze pozbawionej niedoskonałości, więc nie są dla każdego. Pamiętajmy, że krem BB jest przede wszystkim KREMEM, czyli jego głównym zadaniem jest pielęgnacja. Jego działanie koloryzujące to dodatek, chociaż nie mniej ważny.

Kremy BB Skin 79 – składy

Co do składów – różowy, niebieski i zielony nie różnią się bardzo między sobą. Jak większość kosmetyków azjatyckich – składników jest cała masa. Co prawda nie jest źle, ale całość wskazuje, że bliżej im do podkładów niż kremów o dobroczynnym działaniu dla skóry. Nie jestem jakąś maniaczką naturalnych składników, bo one wcale nie muszą być dla nas zbawienne (niektóre z nich mogą silnie uczulać). Lubię za to, gdy kosmetyk nafaszerwoany jest tym, co dobre dla skóry i DZIAŁA. Co sprawia, że wygląda się lepiej, młodziej, świeżo.

Krem BB Dark Panda Rozjaśniajacy Skin 79 – skład

Water, Titanium Dioxide (ci 77891) – naturalny minerał, Ethylhexyl Methoxycinnamate – filtr  UVA, Phenyl Trimethicone – silikon bezpieczny dla skóry, Zinc Oxide (CI 77947) – substancja matująca,  Ethylhexyl Salicylate – filtr UV, Cyclopentasiloxane – emolient,  Dipropylene Glycol – hydrofilowa substancja nawilżająca,  Hydrogenated Polydecene – emolient, Synthetic Fluorphlogopite – mika syntetyczna, Cyclohexasiloxane – emolient, Cetyl peg/ppg-10/1 Dimethicone – emulgator, Glycerin – gliceryna, Niacinamide – witamina B3, Pentylene Glycol – humektant, Dicaprylyl Carbonate – emolient, Polyglyceryl-4 isostearate – emolient, Iron Oxides (CI 77492) – tlenek żelaza, Disteardimonium Hectorite – zagęstnik, Sorbitan Isostearate – emulgator, Magnesium Sulfate – siarczan magnezu, działa oczyszczająco, antybakteryjnie, Phenoxyethanol – konserwat, Aluminium Hydroxide – barwnik, Hexyl Laurate – emolient, Methyl Methacrylate Crosspolymer – zagęstnik, trihydroxystearin – środek zagęszczający, Mica (CI77019) – wypełniacz, Stearic Acid – emulgator, Triethoxycaprylylsilane – silikon, Tribehenin – naturalny wosk, Iron Oxides (ci 77491) – tlenek żelaza,  Dimethicone – emolient suchy, Iron Oxides (CI77499) – tlenek żelaza,  Fragrance – zapach, Ethylhexylglycerin – konserwant, Disodium edta – konserwant, Dimethicone Crosspolymer – składnik wiążący,  Adenosine – substancja o działaniu przeciwzmarszczkowym, hydrogenated castor oil isostearate – emolient tłusty, Butylene Glycol – humektant, Bambusa Vulgaris Leaf Extract – wyciąg z bambusa, Saccharomyces Ferment – substancja aktywna, przeciwzmarszczkowa.

Jakieś plusy?

Tak, za kolory. Ten z pandą jest nieco jaśniejszy i bardziej wpada w różowe tony (myślę, że bardzo jasne karnacje powinny być zachwycone), ten z tygrysem jest bardziej naturalny, beżowy.

Jeśli już kupiłyście ten krem i podobnie jak ja, nie jesteście z niego zadowolone, spróbujcie nakładać go metodą stempelkową zwilżoną lodowatą wodą gąbeczką (nie musi być Beauty Blender). Najlepiej w momencie, kiedy Wasz krem do twarzy nie do końca się jeszcze wchłonął. To jedyny sposób, żeby uzyskać delikatne wykończenie zbliżone do tego, jakie powinien nadawać krem BB.

Najlepszy krem BB, czyli jaki?

Przede wszystkim bogaty w cenne składniki. Ma być jak łagodzący kompres dla naszej skóry. Musi być niewidoczny i idealnie stapiać się z kolorem naszej karnacji – nadawać efekt „baby face” tak bardzo pożądany przez wszystkie Azjatki. Mam swój ulubiony – to krem od It’s Skin z ze ekstraktem ze śluzu ślimaka, który przyspiesza syntezę kolagenu i elastyny, dzięki czemu skóra jest nie tylko zregenerowana, ale także świetnie napięta i elastyczna. Ekstrakt wykazuje również bardzo dobre właściwości przeciwtrądzikowe i naprawcze, dzięki czemu krem skutecznie walczy z niedoskonałościami cery. Już wiele testów pokazało, że nic go nie przebije.

Na drugim miejscu stawiam ten od marki PUPA z pewnym „ale” – jasny kolor mimo wszystko jest trochę za ciemny, więc używam go tylko latem. No i jest cięższy od tego It’s Skin, więc traktuję go jako kosmetyk na „większe wyjścia”.

krembb

Krem BB It’s Skin – skład

Water, Snail Secretion Filtrate – ekstrakt ze śluzu ślimaka, Titanium Dioxide (Ci 77891) – naturalny minerał, Ethylhexyl Methoxycinnamate – filtr  UVA, Glycerin – gliceryna, Glycereth-26 – humektant, Arbutin – arbutyna ma działanie rozjaśniające, Butylene Glycol – humektant, Cyclomethicone – emolient, Peg-10 Dimethicone – emolient, Cetearyl Alcohol – alkohol, chroni przed utratą wilgoci, Glyceryl Stearatese – tłusty emolient, Polysorbate 60 – emulgator, Silica – absorbent, Cyclopentasiloxane – emolient, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine – filtr UV, Phenoxyethanol – konserwant, Polymethyl Methacrylate, Iron Oxides (Ci 77492) – tlenek żelaza, Sodium Polyacrylate – substancja filmotwórcza, Synthetic Fluorphlogopite – emulgator, Fragrance – zapach, Ethylhexyl Stearate, Chlorphenesin, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer – składnik wiążący, Inulin Lauryl Carbamate – stabilizator emulsji, Iron Oxides (Ci 77491)- tlenek żelaza, Iron Oxides (Ci 77499) – tlenek żelaza, Methicone – emolient suchy, Acetyl Hexapeptide-8 – składnik przeciwzmarszczkowy, Pseudoalteromonas Ferment Extract – humektant, Tricholoma Matsutake Extract – ekstrakt z grzybów, Adenosin – substancja o działaniu przeciwzmarszczkowym, Trideceth-6 – emulgator, Disodium Edta – konserwant.